Przejdź do głównej zawartości

Posty

Mija czas

     Czas mija tak szybko, a w głowie tyle pomysłów, planów. Ciagle musimy coś wybierać z czegoś rezygnować. Nie ulega wątpliwości, że na chwilę obecną wolę większe projekty, dłuższe dystanse. Nie trzeba tak często zastanawiać się nad wyborem nowego schematu. Najczęściej pracuję dla własnej przyjemności więc wkładam w pracę maksimum uwagi. Czasem wiem do kogo trafi gotowa praca, czasem wybór następuje w trakcie szydełkowania, a inne wystawiam na " Srebrnej agrafce". Są również takie w które angażuję dużo czasu, pracy, serca i nie mogę się z nimi rozstać. Trafiają do szuflady niczym napisane wiersze i czekają na swój czas.     Taką pracę przedstawiam Wam dziś - to obrus o wymiarach 110x110, wykonanie go zajęło mi pięć miesięcy,  bo przecież oprócz szydełkowania mam swoją pracę na etacie i inne "pożeracze" czasu. Efekt końcowy, nieskromnie dla mnie WOW. Powstał jakiś czas temu, ale obecnie wkręciłam się w kolejny duży wzór i zanim go skończę moglibyście o...

Tydzień ma siedem dni

   Mam już pewność nadchodzi wiosna, podczas porannej przebieżki sama nie mogłam w to uwierzyć  ale słyszałam   śpiew skowronka.  Chce się żyć, tworzyć, dziergać, planować i pracować. Humor trochę mi zwarzył  listonosz wkładający do mojej skrzynki awizo, bo mu się paczki z kordonkiem nie chciało nosić, ale ja to mogę stać w kolejce na poczcie.     By dodać trochę kolorów do otaczającej rzeczywistości wykonałam ostatnio siedem jednakowych serwetek różniących się tylko kolorami. Kordonek Kaja, szydełko nr 1.0, a schemat z Sabiny nr. 2/2012. Zastosowanie np. podkładki pod poranną kawę na każdy dzień tygodnia inna, najlepiej w świetle promieni słonecznych za którymi wszyscy tęsknimy.      Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień był dla Was miły i panowie pamiętali o swoich kobietkach tak jak o mnie mój....

Potrzeba Matką wynalazku

       W ostatnim czasie weszłam w posiadanie nowej zabaweczki, którą jest itab. Jednak  gdy doszło do wyboru etui do w/w powiedziałam stanowczo Nie, za oryginalne ze skórki chcieli zedrzeć ze mnie "skórkę"  więc zasięgnęłam "języka" (jak to kiedyś się nazywało, a dziś straciło na znaczeniu, ponieważ wszystko można  wygooglować) na moim ulubionym serwisie Pinterest.     Ukończona m.in. szkoła odzieżowa dała mi pewne możliwości, więc zaopatrzyłam  się w 30 cm filcu  w kolorze szarym, 30 cm pasującej flaneli i wykonałam kilka kwiatków w kontrastowych kolorach. W jeden wieczór powstało jedyne,niepowtarzalne w swoim rodzaju i samodzielnie wykonane etui na itaba. W moim mniemaniu chroni, zdobi i cieszy oko.      Schemat kwiatków pochodzi z Diany nr. 4/2015.  A Wy jak to oceniacie?

Miłość

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️         Miłość piękna, tajemnicza Zmieniająca swe oblicza Raz jest piekna lub okrutna Raz radosna albo smutna Lecz to szczęście kiedy młoda I na starość ta sama osoba.         ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️                                      I mamy już luty, moje życie trochę zwolniło, bonus od losu w postaci tygodniowego urlopu pozwala zregenerować siły i skupić się na najblizszych. Okazją są walentynki, choć nie tylko w tym dniu powinnismy okazywać sobie miłość, życzliwość, oddanie.     Moja wydziergana Walentynka powędrowała do pewnego wyjątkowego chłopca, który od sześciu lat zajmuje szczególne miejsce w naszych sercach.     Wzór według którego została wykonana pochodzi z Diany nr. 1/2014. Życzę wszystkim w tym wyjątkowym dniu wiele miłości....❤️

Wrobiony kwiat

     Czas przejścia starego roku w nowy mamy za sobą, dla mnie był bardzo pracowity i wyczerpujący. Krótkie podróże, duże emocje, mnóstwo przemyśleń i wniosek "spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą zostaną po nich buty i telefon głuchy" jak pisał ksiądz Twardowski...        Mimo wszystko szydełko jest dobre na smutki i radości, pozwala spokojnie zebrać myśli i zdystansować się do rzeczywistości.   Ostatni projekt zajął sporo wolnego czasu, ale był tego wart. Schemat pochodzi z Szydełkowania nr.2/2016. Lubię w jednej robótce łączyć kilka sposobów przerabiania co daje niesamowity odbiór wizualny i dużo dumy przysparza mi jako autorce. Od początku wykonywałam go z myślą obdarowania pewnej wyjątkowej osoby - Karoliny, która pomimo swojego młodego wieku lubi tego typu prace. Włożyłam w jego wykonanie dużo dobrej energii i pozytywnych emocji.  

Poducha z filetu

       Nowe nabyte umiejętności zagościły w moim życiu na stałe. Szukałam ciągłych źródeł inspiracji, z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych numerów czasopism Sabrina i Diana. Kolejną ciekawą i emocjonującą pozycją była książka przedstawiająca tajniki haftu na siatce "Koronkowe serwety i obrusy" . Znalazłam ja w podczas wakacji w Zakopanem w punkcie sprzedaży taniej książki. Nie haftowałam, ale wzory z niej zaczerpnięte posłużyły mi do szydełkowania filetu, lubię ja przeglądać do dziś. Na podstawie jednego ze schematów zamieszczonych w/w książce powstały dwie bliźniacze poduszki które dziś zdobią sofę w salonie. Schemat koronki brzegowej pochodzi z "Sabriny"nr.1/2012.             Szydełkowanie zupełnie niesłusznie kojarzy się z czasami minionymi, nawet dziś można tworzyć współczesne   modele doskonale prezentujące się w nowoczesnym wnętrzu. 

Twór

         Rozbudzona ciekawość i chwila czasu którą wtedy dysponowałam zaowocowała wizytą w pasmanterii i zakupem podstawowych artykułów do szydełkowania. Nie było to nic  wielkiego po prostu duży motek kordonka w kolorze ecru i szydełko dobrane wielkością do grubości nici. Zaczęłam kombinować tak jak to pamiętałam z podstawówki czyli ha, ha, ha, głównie łańcuszek i półsłupek. Efekt mojej pracy to TWÓR czyli "długie nie wiadomo co", dopiero później dorobiłam koronkę brzegową w pomarańczowym kolorze i zaczęło to coś przypominać. Z sentymentu nie poprułam, trzymam na pamiątkę choć raczej do pokazywania się nie nadaje -  no cóż początki nie są łatwe.         Spodobało mi się- tak ogólnie można określić machanie szydełkiem i przesuwanie nici między palcami. Z polecenia koleżanki z pracy odwiedziłam warszawski Empik i weszłam w posiadanie pierwszego numeru czasopisma na temat szydełkowania. Zawartość wydawała mi się wyższ...