Przejdź do głównej zawartości

Tydzień ma siedem dni

   Mam już pewność nadchodzi wiosna, podczas porannej przebieżki sama nie mogłam w to uwierzyć  ale słyszałam   śpiew skowronka.  Chce się żyć, tworzyć, dziergać, planować i pracować. Humor trochę mi zwarzył  listonosz wkładający do mojej skrzynki awizo, bo mu się paczki z kordonkiem nie chciało nosić, ale ja to mogę stać w kolejce na poczcie. 
   By dodać trochę kolorów do otaczającej rzeczywistości wykonałam ostatnio siedem jednakowych serwetek różniących się tylko kolorami. Kordonek Kaja, szydełko nr 1.0, a schemat z Sabiny nr. 2/2012. Zastosowanie np. podkładki pod poranną kawę na każdy dzień tygodnia inna, najlepiej w świetle promieni słonecznych za którymi wszyscy tęsknimy.  
   Mam nadzieję, że dzisiejszy dzień był dla Was miły i panowie pamiętali o swoich kobietkach tak jak o mnie mój....






Komentarze

  1. Zagościła u Ciebie tęcza ;) Fajny pomysł z inną serwetką na każdy dzień tygodnia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. 😀 To z tęsknoty za wiosną , miłego dnia Kasiu Ci życzę 😀

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł, chociaż ja to bym chyba wszystkie na raz używała, bo od wielu dni u nas szaro, buro i ponuro :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry pomysł. Lekko i wiosennie. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Obrębiona serweta

Powoli kończę pozaczynane prace  bo był moment że miałam ich jednocześnie kilka a nie lubię rozgrzebanej roboty. Teraz  mam jeszcze dwie w tym jedną w priorytecie. W kolejce prośby i obietnice, a czas jak zwykle u mnie to niedoczas.
   Polubiłam obrębiać kawałki tkaniny bo serwety które z nich powstają mają wg mnie niepowtarzalny charakter. Kawałek tkaniny przechodzi metamorfozę stając się rękodziełem. Ta którą Wam prezentuję została obrębiona wstępnie fastrygą przy użyciu igły a następnie szydełkiem nr. 1.25. Kordonek to Kaja ,szerokość plisy 6cm, wzór jest dostępny na Pintereście. Kolor różowy  ma w sobie słodycz i dziewczyński urok.
         A co Wy myślicie o takim wykorzystaniu resztek tkanin? 





UlaDziergulapozdrawiaCzytelników

Chusta „Lost in Time”

Skoro jesień rozgościła się za oknami na dobre pora zadbać o własny komfort i wygląd podczas spacerów podziwiając jesienną aurę.
     Znalazłam na Facebooku grupę  „Chusty i szale razem dziergane”  poprosiłam o przyjęcie i inspiruję się pracami wykonywanymi przez bardzo kreatywne dziewczyny. Jednym z projektów była Chusta „Lost in Time”.  Jedno podejście do niej  już miałam, co prawda chusta z tego nie wyszła, ale poducha spisuje się bardzo dobrze. Chusta wciąż nie dawała mi spokoju i po zaopatrzeniu się w odpowiednią włóczkę - Drops delight kolor nr. 09 o składzie 75%wełny i 25% poliamidu i szydełko nr. 4.0 zabrałam się do pracy. Wzór w pełni zasługuje na nazwę, zagubiłam się w czasie. Praca nad realizacją projektu Johanny Lindahl zabrała mi znacznie  więcej czasu i zużyłam więcej włóczki niż przewidywałam, dwa razy odwiedzałam sklep w którym się w nią zaopatrywałam.  W sumie zużyłam dziewięć motków, wielkość po wypraniu i zablokowaniu to 1.60cm x 80cm. Z ukończonego projektu je…

Sweterek z sześciokątów

Lato tego roku rozpieszcza nas wyjątkowo a my mamy kolejny powód do narzekania - że za gorąco.  Przyznam szczerze że nawet nad morzem upał dawał nam się we znaki i chłodzilismy się w  wodzie Bałtyku. Efekt końcowy jest taki ze wróciliśmy zakatarzeni.       Po kwadratowcu który notabene uwielbiam, zainteresowalam się figurami geometrycznymi i z dwu sześciokątów powstał kolejny sweterek. Wzór to typowy kwadrat babuni w tym wypadku sześciokąt x 2 na końcu zszyty i obrobiony wg uznania. Włóczka to drops Safran 100% bewełny szydełko nr. 3,5. Długość mogę w każdej chwili zmodyfikować bo mam wątpliwości czy nie jest za krótki, a Wy co myślicie?





Pierwsze  zdjęcie sweterka

UlaSmagulapozdrawiaCzytelników