Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Pierwsze urodziny🎂

Małymi krokami zbliża się koniec roku, przed nami czas podsumowań, postanowień, ambitnych planów. Właśnie pod koniec ubiegłego roku napisałam swój pierwszy post i w pisaniu wytrwałam do dziś. Prowadzenie bloga daje mi bardzo dużo satysfakcji, dzielę się z Wami niejako częścią swojego życia. Zdobyłam sporo doświadczenia choć z niektórymi problemami nie daję rady do dziś, szczególnie od strony technicznej. Początkowe posty odrobinę nieporadne, zdjęcia ciemne, ale ich nie poprawiam by móc przypomnieć sobie i Wam pierwsze kroki. Niektórzy z Was pewnie pamiętają pierwotny wygląd bloga, ale zmieniłam go tylko raz i tak zostało do dziś. Nawiązałam wiele pozytywnych relacji z wieloma ciekawymi osobami i cieszę się, że mogłam się od nich uczyć za co bardzo dziękuję.     Z okazji pierwszych urodzin mam dla Was prezent w postaci sześciu szydełkowych podkładek pod filiżanki czy kubki w stylizacji już świątecznej w pudełku z motywem. Zostały wykonane z kordonka Kaja szydełkiem nr. 1.0, schemat z S…

Bąbelkowy zawrót głowy

Nie, nie o taki zawrót głowy chodzi jak myślicie, fakt bąbelki są, ale na czapkach które stworzyłam. Jak wspominałam w poście „Chusta Virus” włóczki Alize Angora Gold zakupiłam pięć motków zużyłam półtora więc jakoś chciałam wykorzystać pozostałą część, tym bardziej, że bardzo mi się podobała. W sumie z tej włóczki zrobiłam trzy Virusy dwa duże, jeden mały, beret który początkowo miał być czapką i czapkę. Bąbelkowe nakrycia głowy powstały na podstawie filmiku na You Tube , najpierw robi się ściągacz, łączy i tworzy bąbelki czyli pęczki nawijanie pięcio jak w przypadku berecika lub trzykrotnie przy czapce. Nakrycia robiłam podwójna nitką czyli musiałam dobierać dwa podobne odcienie włóczki i szczerze powiedziawszy jestem zachwycona. Komplet z małego Virusa i Berecika trafi do Amelki mojej sześcioletniej Chrześniaczki i mam nadzieję, że „Bąbelkowy beret” będzie pasował rozmiarowo. Czapkę będę nosić sama bo „Virus”  nosi się świetnie.







        Przeziębienie mam już za sobą, poczułam …

Taśma z chwostami

U mnie zawirowania nie tylko pogodowe. Wirus krążący wokół dopadł i mnie, więc mam więcej czasu na regenerację i nadrabianie zaległości w czytaniu czy szydełkowaniu.        Dziś pragnę Wam przedstawić moją nową pracę „Taśma na stół” w moim wypadku ławę, ale jak zwał tak zwał funkcja ozdobna bezsprzeczna. Kolor brudnego różu wzór z Diany nr. 5/2017, szydełko nr. 1.25, kordonek Kaja, wielkość 105cm x 22cm z chwostami. Popularny wzor ananasów w tym wypadku prezentuje się niezwykle elegancko, a chwosty którymi ostatnio jestem opętana dodają jej oryginalności.           Oczywiście z niecierpliwością czekam na wasze komentarze.

Ula Dziergula  pozdrawia Czytelników