Przejdź do głównej zawartości

Poducha z filetu

       Nowe nabyte umiejętności zagościły w moim życiu na stałe. Szukałam ciągłych źródeł inspiracji, z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych numerów czasopism Sabrina i Diana. Kolejną ciekawą i emocjonującą pozycją była książka przedstawiająca tajniki haftu na siatce "Koronkowe serwety i obrusy" . Znalazłam ja w podczas wakacji w Zakopanem w punkcie sprzedaży taniej książki.


Nie haftowałam, ale wzory z niej zaczerpnięte posłużyły mi do szydełkowania filetu, lubię ja przeglądać do dziś. Na podstawie jednego ze schematów zamieszczonych w/w książce powstały dwie bliźniacze poduszki które dziś zdobią sofę w salonie. Schemat koronki brzegowej pochodzi z "Sabriny"nr.1/2012.




            Szydełkowanie zupełnie niesłusznie kojarzy się z czasami minionymi, nawet dziś można tworzyć współczesne  modele doskonale prezentujące się w nowoczesnym wnętrzu. 








Komentarze

  1. Mnóstwo osób wraca do rękodzieła, bo jest jedyne w swoim rodzaju, a każda wydziergana rzecz jest niepowtarzalna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne podusie. też bardzo lubię filetowe siatki. To chyba najbardziej uniwersalna jeśli chodzi o zastosowanie technika szydełkowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I daje duże możliwości własnej inwencji tworczej☺

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Chabrowa serwetka

Chwilowa cisza zapanowała na moim blogu spowodowana nadmiarem pracy ale już się poprawiam. Czasem odnoszę wrażenie że czas pędzi za szybko by pomieścić obowiązki, sytuację ratuje perspektywa tygodniowego urlopu pod koniec miesiąca.       Wracając dziś z porannego biegania dostrzegłam kwitnące chabry i pomyślałam że podkreślą kolor serwetki którą zrobiłam jakiś czas temu i która czekała na pokazanie się w pełnej krasie. Wzór pochodzi z Sabriny nr. 2/2012, wykonana kordonkiem Kaja szydełko nr 1.0, średnica 30cm.      Właściwie to miałam pokazać Wam coś innego ale to następnym razem gdy zrobię zadowalające fotki. 



Ula Dziergula pozdrawia Czytelników

Chusta „Lost in Time”

Skoro jesień rozgościła się za oknami na dobre pora zadbać o własny komfort i wygląd podczas spacerów podziwiając jesienną aurę.
     Znalazłam na Facebooku grupę  „Chusty i szale razem dziergane”  poprosiłam o przyjęcie i inspiruję się pracami wykonywanymi przez bardzo kreatywne dziewczyny. Jednym z projektów była Chusta „Lost in Time”.  Jedno podejście do niej  już miałam, co prawda chusta z tego nie wyszła, ale poducha spisuje się bardzo dobrze. Chusta wciąż nie dawała mi spokoju i po zaopatrzeniu się w odpowiednią włóczkę - Drops delight kolor nr. 09 o składzie 75%wełny i 25% poliamidu i szydełko nr. 4.0 zabrałam się do pracy. Wzór w pełni zasługuje na nazwę, zagubiłam się w czasie. Praca nad realizacją projektu Johanny Lindahl zabrała mi znacznie  więcej czasu i zużyłam więcej włóczki niż przewidywałam, dwa razy odwiedzałam sklep w którym się w nią zaopatrywałam.  W sumie zużyłam dziewięć motków, wielkość po wypraniu i zablokowaniu to 1.60cm x 80cm. Z ukończonego projektu je…

Obrębiona serweta

Powoli kończę pozaczynane prace  bo był moment że miałam ich jednocześnie kilka a nie lubię rozgrzebanej roboty. Teraz  mam jeszcze dwie w tym jedną w priorytecie. W kolejce prośby i obietnice, a czas jak zwykle u mnie to niedoczas.
   Polubiłam obrębiać kawałki tkaniny bo serwety które z nich powstają mają wg mnie niepowtarzalny charakter. Kawałek tkaniny przechodzi metamorfozę stając się rękodziełem. Ta którą Wam prezentuję została obrębiona wstępnie fastrygą przy użyciu igły a następnie szydełkiem nr. 1.25. Kordonek to Kaja ,szerokość plisy 6cm, wzór jest dostępny na Pintereście. Kolor różowy  ma w sobie słodycz i dziewczyński urok.
         A co Wy myślicie o takim wykorzystaniu resztek tkanin? 





UlaDziergulapozdrawiaCzytelników