Przejdź do głównej zawartości

Posty

Chusta „Lost in Time”

    Skoro jesień rozgościła się za oknami na dobre pora zadbać o własny komfort i wygląd podczas spacerów podziwiając jesienną aurę.      Znalazłam na Facebooku grupę  „Chusty i szale razem dziergane”  poprosiłam o przyjęcie i inspiruję się pracami wykonywanymi przez bardzo kreatywne dziewczyny. Jednym z projektów była Chusta „Lost in Time”.  Jedno podejście do niej  już miałam, co prawda chusta z tego nie wyszła, ale poducha spisuje się bardzo dobrze. Chusta wciąż nie dawała mi spokoju i po zaopatrzeniu się w odpowiednią włóczkę - Drops delight kolor nr. 09 o składzie 75%wełny i 25% poliamidu i szydełko nr. 4.0 zabrałam się do pracy. Wzór w pełni zasługuje na nazwę, zagubiłam się w czasie. Praca nad realizacją projektu Johanny Lindahl zabrała mi znacznie  więcej czasu i zużyłam więcej włóczki niż przewidywałam, dwa razy odwiedzałam sklep w którym się w nią zaopatrywałam.  W sumie zużyłam dziewięć motków, wielkość po wypraniu i za...

Jesień 🍁

Jesień🍁 Liście na drzewach w żółciach, karminach jakby zapomniały o witaminach Bledną szarzeją i lecą na wietrze Wiatr szumiąc w koronach sekrety nam szepcze.    Jesień piękna pora roku niepozbawiona kolorów, słońca, spadających liści, kasztanów...Przyroda inspiruje wiec przyszedł czas na  liście np. pod poranną kawkę w trzech kolorach do wyboru by celebrować początek dnia. Wzór popularny, ale nie mogłam mu się oprzeć...     Schemat na liście duży i mały pochodzi z Diany nr. 2/2017, wykonany szydełkiem nr 1.0 kordonek Kaja. Wyjątkiem jest złoty który został zrobiony z resztek kordonka wiec nie pamiętam firmy. A Wam jak się podobają? Ula Dziergula pozdrawia czytelników

Torba z Wiewiórką

     Piękna polska złota jesień niech trwa jak najdłużej, nie lubię słoty, szarugi, zimna. Ostatni weekend był pełen słońca choć temperatury są coraz niższe. Przez ostatnie kilka tygodni miałam mnóstwo zajęć - praca, przygotowania do udziału w biegu i oczywiście szydełkowanie. Tydzień temu pobiegłam w sztafecie w Maratonie Warszawskim było super dobra pogoda, świetna atmosfera. Dwa lata temu to był mój pierwszy bieg w którym brałam udział, złapałam bakcyla i zostałam.        Dziś przedstawiam Wam Torbę z wiewiórką. Zdjecia powstały podczas spaceru na Starym Mieście, a sama torba jakiś czas temu. Wykonana jest z czerwonego kordonka Kaja filetem, szydełko nr. 1.0 na podstawie wzoru umieszczonego w Dianie robótki extra Motywy zwierzęce nr. 4/2012. Kremowy wkład uszyłam na maszynie i ręcznie połączyłam w całość. Wielkość to 30 cm x 40 cm, długość z uszami  70 cm. W połączeniu  z czerwonym szalikiem prezentowała się bardzo dobrze, a jak Wam ...

Eksponaty nie tylko muzealne

     Podczas ostatnich wakacji miałam okazję zwiedzić wśród wielu pięknych obiektów "Muzeum Romantyzmu w Opinogórze". Miejsce to poświęcone jest szczególnie pamięci twórcy m.in. " Nieboskiej komedii" Zygmuntowi Krasińskiemu i jego rodowi. Zapoznając się ze zbiorami muzealnymi wypatrzyłam pięknie zdobiony zestaw do rękodzieła w skład którego wchodziło oczywiście szydełko, nożyczki, naparstek i  etui - prawdopodobnie na igły. Miłe zaskoczenie, piękny eksponat ukazuje nam iż szydełkowaniem zajmowały się kobiety od zarania dziejów.     W moim rodzinnym domu również czas mija a pamiątki zostają wplecione w rzeczywistość aktualną wczoraj i dziś. Ok 50 lat temu moja mama zajmowała się wyszywaniem poduszek i muszę przyznać, że zaimponowała mi precyzją i dokładnością.  Kilka z nich zachowało się do dziś, choć Mama nie haftuje od dawna. Nadmiar obowiązków całkowicie wyeliminował rękodzieło z jej życia. Ja bardziej pamiętam ją szyjącą na maszynie niż prz...

Kwadratowy "Lost in time"

       Podczas ostatnich odwiedzin u Mamy zabrałam się za porządki...  wiec zaglądałam w zakamarki na codzień omijane, obchodzone szerokim łukiem i odkryłam nie wykorzystane kłębki włóczki. Niewykorzystane od razu zmieniły swój status na oczekujące na pomysł... Przepiękny żółty ocień oczarował mnie swym urokiem i jako pierwszy został wykorzystany na Chustę " Lost in time" po kilku rzędach czar prysł. Odzyskana włóczka była za gruba za sztywna i w ogóle za... poprułam i zaczęłam od nowa poduchę " Lost in Time" i to było właściwe posunięcie, włóczka się sprawdziła, poducha jest piękna, przerosła mnie wielkością 50x50, ale po zakupie odpowiedniego wypełnienia jest ok. Wykonałam ją szydełkiem nr.4.0, a składu włóczki mogę się domyślać, obstawiam bawełnę, może z dodatkiem akrylu, ale nie jestem do końca pewna. Wzór pochodzi z Ravelry. Tył poduszki wykonałam filetem z obawy, że zabraknie mi włóczki, a guziczki znalazłam wśród "skarbów" zbieranych na takie okazj...

Chusta "Virus"

   Wieczory coraz chłodniejsze, wakacje  mijają, urlop wykorzystany. Malutkimi kroczkami odchodzi lato. Jednocześnie "baterie naładowane" czas działać ze zdwojoną energią.    Całkiem niedawno w pobliżu domu odkryłam sklep z włóczkami. Podczas zaznajamiania się  z asortymentem nawiązałam rozmowę z pracującą tam panią na temat popularności cieniowanych włóczek i chust Virus. Odpowiedziałam, że Virusy może są zbyt popularne a pani na to -.. ale na ulicy ich nie widać. Racja i to był ostatni bodziec który skłonił mnie do wykorzystania zakupionej wcześniej włóczki i udziergania własnego Virusa. Wzór bez problemu odnalazłam na Pinereście - prosty, przejrzysty, szybko robi się go z pamięci. Do wykonania użyłam mieszanki akrylu z wełną i moherem - Alize - angora gold i szydełka nr. 4.0.  Z półtora motka powstała chusta o wielkości 1.50 x 75cm, a zakupiłam... uwaga - 5 motków! Będą następne Virusy, bo mojej Mamie też się spodobała. -  ...

Klasyka gatunku

    Nieodmiennie poranny trening sprawia mi dużo satysfakcji. Walczę z własnym lenistwem, resetuję głowę i mogę obserwować zmieniającą się przyrodę. Niekiedy wracam z bukietem kwiatów, pękiem traw, zaplanowaną kolejną pracą czy przerobionym problemem... Temperatura spadła jest chłodniej wiec tym lepiej się biega, a kto nie biega może korzystać ze spacerów, każdy rodzaj aktywności ma dobroczynny wpływ na organizm. Polecam i szczerze zachęcam.     Do zapewnienia komfortu psychicznego służy mi również szydełkowanie. Wciąż w moich pracach przewija się kordonek Kaja  z którego jestem zadowolona jednak tym razem do wykonania serwetki użyłam kordonka Muza 10 w kolorze białym i mniejszego szydełka 0,95. W efekcie serwetka jest delikatniejsza średnica to 23 cm, a wzór pochodzi z "Szydełkowania" nr. 4/2013. Misterna praca,  cieniutka nić dała taki efekt. A jakie są Wasze ulubione kordonki?            Ula Dziergula p...