Przejdź do głównej zawartości

Chusta „Quiraing”

      Nareszcie dziś mogłam na chwilę zatrzymać się w ciągłym biegu, wypocząć, naładować baterie... są dni gdy wychodzę z domu ok 8 a wracam po 22. Skorzystałam z pięknej pogody  i po krótkiej nieobecności wróciłam na trasę biegową, było super - słońce i moc, bo przyznam, że po świętach trochę się zaniedbałam. 
     Pisałam Wam już o grupie na Facebooku „Chusty i szale razem dziergane”, jednym z wyzwań była Chusta „Quiraing” by Sylwia Bangert. Co prawda było to wyzwanie wrześniowe, ale u mnie jedno z ostatnich poczynań szydełkowych. Wzór jest darmowy do pobrania na Ravelry. Wybrałam włóczkę YarnArt Magic Fine kolor 541  o składzie 50% wełny i 50% akrylu, kolory piękne ale jeden motek z trzech miał mocno nierówną grubość co przeszkadzało w pracy i trochę jestem nią rozczarowana.  Wielkość chusty to 1.60cm x 80cm, sam wzór jest piękny i szybko robótki przybywa.
     A Wam jak się podoba?... Nie ukrywam że wasza opinia jest dla mnie ważna i niesamowicie motywująca. 









Ula Dziergula pozdrawia Czytelników 

Komentarze

  1. Wow bardzo ciekawy wzór , jeszcze nigdy takiego nie widziałam.Wykończenie chusty kojarzy mi się z motywem ludowym , sama nie wiem czemu ;) Piękna chusta :)

    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję 😀 ciekawe skojarzenie, coś w tym jest 😀Pozdrawiam

      Usuń
  2. Piękna! Jak namiętnie dziergam chusty na drutach tak robienie ich na szydełku nie sprawia mi już takiej przyjemności. Ale za to podziwiam wszystkie jakie powstają, a Twoja jest jedną z najładniejszych jakie widziałam :). Bardzo podoba mi się kolorystyka, muszę przyjrzeć się bliżej tej włóczce :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, chusty stały się moimi ulubionymi pracami . Ty je robisz cudne 😀Pozdrawiam

      Usuń
  3. Piękny wzór i piękna chusta :) I cieszę się niezmiernie, że liczysz się z naszym zdaniem i że mogę do tego dorzucić swój zachwyt nad Twoją pracą :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się podoba bardzo! Kolory cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczna chusta! Bardzo ładny wzór i dobór kolorów;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Obrębiona serweta

Powoli kończę pozaczynane prace  bo był moment że miałam ich jednocześnie kilka a nie lubię rozgrzebanej roboty. Teraz  mam jeszcze dwie w tym jedną w priorytecie. W kolejce prośby i obietnice, a czas jak zwykle u mnie to niedoczas.
   Polubiłam obrębiać kawałki tkaniny bo serwety które z nich powstają mają wg mnie niepowtarzalny charakter. Kawałek tkaniny przechodzi metamorfozę stając się rękodziełem. Ta którą Wam prezentuję została obrębiona wstępnie fastrygą przy użyciu igły a następnie szydełkiem nr. 1.25. Kordonek to Kaja ,szerokość plisy 6cm, wzór jest dostępny na Pintereście. Kolor różowy  ma w sobie słodycz i dziewczyński urok.
         A co Wy myślicie o takim wykorzystaniu resztek tkanin? 





UlaDziergulapozdrawiaCzytelników

Chusta „Lost in Time”

Skoro jesień rozgościła się za oknami na dobre pora zadbać o własny komfort i wygląd podczas spacerów podziwiając jesienną aurę.
     Znalazłam na Facebooku grupę  „Chusty i szale razem dziergane”  poprosiłam o przyjęcie i inspiruję się pracami wykonywanymi przez bardzo kreatywne dziewczyny. Jednym z projektów była Chusta „Lost in Time”.  Jedno podejście do niej  już miałam, co prawda chusta z tego nie wyszła, ale poducha spisuje się bardzo dobrze. Chusta wciąż nie dawała mi spokoju i po zaopatrzeniu się w odpowiednią włóczkę - Drops delight kolor nr. 09 o składzie 75%wełny i 25% poliamidu i szydełko nr. 4.0 zabrałam się do pracy. Wzór w pełni zasługuje na nazwę, zagubiłam się w czasie. Praca nad realizacją projektu Johanny Lindahl zabrała mi znacznie  więcej czasu i zużyłam więcej włóczki niż przewidywałam, dwa razy odwiedzałam sklep w którym się w nią zaopatrywałam.  W sumie zużyłam dziewięć motków, wielkość po wypraniu i zablokowaniu to 1.60cm x 80cm. Z ukończonego projektu je…

Sweterek z sześciokątów

Lato tego roku rozpieszcza nas wyjątkowo a my mamy kolejny powód do narzekania - że za gorąco.  Przyznam szczerze że nawet nad morzem upał dawał nam się we znaki i chłodzilismy się w  wodzie Bałtyku. Efekt końcowy jest taki ze wróciliśmy zakatarzeni.       Po kwadratowcu który notabene uwielbiam, zainteresowalam się figurami geometrycznymi i z dwu sześciokątów powstał kolejny sweterek. Wzór to typowy kwadrat babuni w tym wypadku sześciokąt x 2 na końcu zszyty i obrobiony wg uznania. Włóczka to drops Safran 100% bewełny szydełko nr. 3,5. Długość mogę w każdej chwili zmodyfikować bo mam wątpliwości czy nie jest za krótki, a Wy co myślicie?





Pierwsze  zdjęcie sweterka

UlaSmagulapozdrawiaCzytelników