Przejdź do głównej zawartości

Ognista czerwień

    Inspiracje nas otaczają, wystarczy dobrze się rozglądać i wykorzystywać pomysły i okazje. Jedną z takich był „Sal u Klaudii”, autorka bloga „Szydełkiem wyczarowane...” proponowała wspólne dzierganie serwetki, wzór bardzo mi się spodobał więc wyraziłam chęć wspólnego dziergania. Dostałam wzór, termin i zabrałam się do dziergania, przyznam, że było to ciekawe doświadczenie - świadomość wspólnego tworzenia. 
   Uwieńczeniem mojej pracy została serweta o średnicy 43 cm, wykonana szydełkiem 1.25 z kordonka Kaja. Wybrałam kolor czerwony gdyż kojarzy mi się bardzo ze zbliżającymi Świętami i jest moim ulubionym. A jak zinterpretowała ją Klaudia możecie się przekonać sami http://robotkiklaudii.blogspot.com/2017/12/103-zabawa-dobiega-konca.html.
    Jednakowy wzór, inny kordonek, wielkość szydełka i powstały dwie serwety na pozór bliźniacze. Poprzez użycie przez Klaudię dwóch kolorów jej dzieło wypadło bardzo oryginalnie i pięknie. A jakie jest Wasze zdanie?



a to Klaudii serweta, prawda że piękna?




Ula Dziergula pozdrawia Czytelników

Komentarze

  1. Bardzo ładny wzór. Obydwie serwety mają coś w sobie, ale wolę twoje wykonanie. Jak dla mnie serweta musi być robiona dość ściśle, wtedy wszystkie oczka są równe i staranne, co jak widać osiągnęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obydwie są śliczne! Ja niestety utknęłam na 9 rzędzie i pewnie dopiero po świętach będę miała czas, żeby ją skończyć. Moja też jest czerwona, a jednak inna niż Wasze :D. I to jest dowód na to, za co tak bardzo cenię rękodzieło - każda rzecz jest unikatowa, nigdy nie powstaną dwie identyczne :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie się pochwal jak skończysz na pewno będzie piękna. Masz rację każda z nas tworzy rzeczy unikatowe w które wkładamy cząstkę siebie 😀Pozdrawiam

      Usuń
  3. Są cudowne, obie! Wzór wspaniały! A z tego co kojarzę, to z tego samego kordonka i też w czerwieni szydełkowała Kasia :D I muszę przyznać, że też mam ochotę na takie cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję😀 zgadza się Kasia też zrobiła piękna, czerwoną serwetę z Kaji, zachęcam i Ciebie Iwonko niesamowicie energetyczny kolor 😀Pozdrawiam

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Obrębiona serweta

Powoli kończę pozaczynane prace  bo był moment że miałam ich jednocześnie kilka a nie lubię rozgrzebanej roboty. Teraz  mam jeszcze dwie w tym jedną w priorytecie. W kolejce prośby i obietnice, a czas jak zwykle u mnie to niedoczas.
   Polubiłam obrębiać kawałki tkaniny bo serwety które z nich powstają mają wg mnie niepowtarzalny charakter. Kawałek tkaniny przechodzi metamorfozę stając się rękodziełem. Ta którą Wam prezentuję została obrębiona wstępnie fastrygą przy użyciu igły a następnie szydełkiem nr. 1.25. Kordonek to Kaja ,szerokość plisy 6cm, wzór jest dostępny na Pintereście. Kolor różowy  ma w sobie słodycz i dziewczyński urok.
         A co Wy myślicie o takim wykorzystaniu resztek tkanin? 





UlaDziergulapozdrawiaCzytelników

Chusta „Lost in Time”

Skoro jesień rozgościła się za oknami na dobre pora zadbać o własny komfort i wygląd podczas spacerów podziwiając jesienną aurę.
     Znalazłam na Facebooku grupę  „Chusty i szale razem dziergane”  poprosiłam o przyjęcie i inspiruję się pracami wykonywanymi przez bardzo kreatywne dziewczyny. Jednym z projektów była Chusta „Lost in Time”.  Jedno podejście do niej  już miałam, co prawda chusta z tego nie wyszła, ale poducha spisuje się bardzo dobrze. Chusta wciąż nie dawała mi spokoju i po zaopatrzeniu się w odpowiednią włóczkę - Drops delight kolor nr. 09 o składzie 75%wełny i 25% poliamidu i szydełko nr. 4.0 zabrałam się do pracy. Wzór w pełni zasługuje na nazwę, zagubiłam się w czasie. Praca nad realizacją projektu Johanny Lindahl zabrała mi znacznie  więcej czasu i zużyłam więcej włóczki niż przewidywałam, dwa razy odwiedzałam sklep w którym się w nią zaopatrywałam.  W sumie zużyłam dziewięć motków, wielkość po wypraniu i zablokowaniu to 1.60cm x 80cm. Z ukończonego projektu je…

Sweterek z sześciokątów

Lato tego roku rozpieszcza nas wyjątkowo a my mamy kolejny powód do narzekania - że za gorąco.  Przyznam szczerze że nawet nad morzem upał dawał nam się we znaki i chłodzilismy się w  wodzie Bałtyku. Efekt końcowy jest taki ze wróciliśmy zakatarzeni.       Po kwadratowcu który notabene uwielbiam, zainteresowalam się figurami geometrycznymi i z dwu sześciokątów powstał kolejny sweterek. Wzór to typowy kwadrat babuni w tym wypadku sześciokąt x 2 na końcu zszyty i obrobiony wg uznania. Włóczka to drops Safran 100% bewełny szydełko nr. 3,5. Długość mogę w każdej chwili zmodyfikować bo mam wątpliwości czy nie jest za krótki, a Wy co myślicie?





Pierwsze  zdjęcie sweterka

UlaSmagulapozdrawiaCzytelników