Przejdź do głównej zawartości

Posty

Łapacz snów w wersji mini

No nareszcie.... Wiosna tuż tuż🌱🌱🌱 poczułam ją podczas porannego biegania po znajomych bezdrożach na których zaroiło się od biegaczy. Dzisiejsza pogoda sprzyjała uprawianiu każdego  rodzaju  aktywności i ładowaniu „akumulatorów”na łonie natury.
     Nawiazując do poprzedniego posta prezentuję Wam Łapacz snów który powstał z wykorzystaniem centralnego motywu Wiosennej serwety . Wielkość 15cm ulubiony kordonek Kaja, szydełko nr. 1.0, koraliki perłowe i  piórka białej perliczki.  Sądząc po miłym przyjęciu na Instagramie spodobał się części z Was, osobiście jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego.






Ula Smagula pozdrawia Czyteników 
Najnowsze posty

Wiosenna serweta

Obiecywałam sobie regularność w blogowaniu,  ale dotrzymuję jej tylko w bieganiu. Wciąż jestem, tworzę, kombinuję, nie wiem co to nuda i nadmiar wolnego czasu.          Szydełko jest nadal ze mną i śmiga aż miło. I znów robię kilka robótek jednocześnie i dlatego tak długo powstają. W koszyku porzucony ściągacz do czapki pewnie poczeka do przyszłej zimy, niedokończony kocyk z owczej wełny doczeka się wykończenia w bliżej nieokreślonej przyszłości (ale czasem służy jako tło do zdjęć), chusta mech wystawia moją cierpliwość na próbę i makramowe serce, ale już dawno po walentynkach - reasumując jestem usprawiedliwiona.          ... ale żeby nie było ...wiosenną serwetę prezentuję w całej okazałości  58cm, biały kordonek Kaja, szydełko nr 1.0, wzór z Sabrina robótki extra Szydełkowa Wielkanoc nr. 1/2012. Delikatne proste kwiaty rozmieszczone równomiernie wokół efektownego środka nadają pracy subtelności. I właśnie ten środek tak bardzo mi się spodobał że już kiełkuje jako zamysł nowe…

Znowu „Lost in time „

Nic nie poradzę na to że jest to nie tylko mój ulubiony rodzaj chusty. Fakt jest włóczkożerny, pracochłonny ale bardzo efektowny. Lubię sprawiać radość moim bliskim swoimi udziergami i z przyjemnością spełniam ich życzenia.       Postanowiłam tym razem zrobić chustę dla mojej bratanicy, a że jest już dorosłą młodą kobietą, wybór koloru i wzoru pozostawiłam jej... i wiecie co wybrała? -  „Lost in time” by Mijo Crochet i kokonek shine w kolorze wino/burgund/czerwień/koral/mango+szkarłat. Mój wybór  dotyczący kwestii technicznych to 3 nitki 1500m i szydełko nr. 3.0.  No to zrobiłam i to nawet dość szybko jak na mnie. Największą trudnością była złota nitka - nie rozwijała się równomiernie i „czepiała” pozostałych, więc potrzebowałam dodatkowego czasu na rozplątywanie włoczki. Chusta powstała nieskromnie dodam piękna i warto było się pomęczyć by dodać jej tego złotego błysku. I ponoć się podoba obdarowanej....
Tu możecie zobaczyć poprzedniego Losta. 





Ula Smagula pozdrawia Czytelników 

Chusta "Erigeneia"

Naprawdę trudno mi uwierzyć że ostatni post opublikowałam niemal miesiąc temu, nawet nie będę próbowała się tłumaczyć. Ale moje ręce wciąż są zajęte twórczą pracą wciąż  szydełkuję, a nawet niedawno próbowałam Makramy i przyznam że z zadowalającym efektem.      Ostatnią moją szydełkową pracą jest Chusta Erigeneia by Silke Terhorst - delikatny wzór wykończony ozdobną bordiurą. W wykonaniu @art_by_moniq na Instagramie urzekła mnie tak bardzo ze zapragnęłam zrobić podobną. Wzór bez trudu odnalazłam na Pinterescie, zamówiłam trzynitkowy  Kokonek 1200 m. w kolorze kurkuma/jasny szary/kurkuma i zabrałam się do pracy.  Po przerobieniu całego wzoru zostało mi trochę „kurkumowej” nitki, żal mi było jej nie wykorzystać więc ostatnie okrążenie dorzuciłam wg własnego pomysłu. Na pierwszy rzut oka nikt się tego nie domyśli a ja mam satysfakcję z pełnego wykorzystania mojego Kokonka. Po blowaniu chusta ma wymiary 1,80 x 90cm.
        Tymczasem w moim Crochet bowl siedzi już kolejny Kokon i s…

Śnieżynki

Szaleństwo przedświąteczne zbliża się ku końcowi, już jutro Wigila magiczny czas który spędzimy z bliskimi.  Po gorączkowych przygotowaniach życzę Wam odpoczynku i wielu miłych chwil w rodzinnym gronie.             Niewiele ozdób powstało u mnie w tym roku i jak zwykle obiecuję sobie że w przyszłym roku nadrobię. Udało mi przetestowałać nowy wzór śnieżynki który bardzo przypadł mi do gustu, wzór znalazłam na Pinterest. Kordonek to oczywiście biała Kaja, szydełko nr. 1.25.






Ula Smagula 

Chusta „Grinda Shawl MAL „

Jak wasze przygotowania do Świąt, prezenty już przygotowane czy nadal w sferze planów? Przypominam sobie i Wam -  czasu coraz mniej.     Chusty z Kokonków mnie opętały aż dziw że jeszcze mi się nie śnią. Po ostatnim Loście postanowiłam zrobić kolejną chustę  tym razem wybrałam wzór Grinda Shawl Mal projektu Tatsiany Kupryianchyk. Chusta składa się z czterech segmentów oddzielonych rzędami słupków reliefowych. Wzór jest  bardzo dokładnie rozpisany i dostępny na Pinterest. Gotowa chusta ma wymiary 170x85cm ", powstała z trzynitkowego 1000 metrowego kokonka o składzie 50% bawełny  i 50% akrylu przy użyciu szydełka nr. 3.0. Ostatnie okrążenie to zawsze niepewność czy wystarczy nitki? Dotąd się udawało ale tym razem nie wystarczyło.  Z chwostami musiałam już kombinować i zrobiłam je z innej włóczki ale na pierwszy rzut oka tego nie widać.
        P.S. Kolejna chusta w planach ....






Ula Smagula pozdrawia Czytelników 

Chusta „Lost in time” nr. 2

Listopad powitał nas zmianą pogody ale tak trudno się przestawić na chłód za oknem, na ubieranie kurtek, płaszczy, szali, chust .... Coraz trudniej mi wychodzić na bieganie, ale jak już wyjdę nogi same niosą byle szybciej do domu.
   W ostatnim czasie jestem mocno zauroczona włóczkami ombre te cudowne przejścia kolorystyczne... Jeden motek pozwala na zrobienie całej chusty jednak przy wyborze wzoru musimy się zastanowic jaką długość wybrać. Ponieważ chustę „Lost in time” wg schematu z Mijo Crochet robiłam w ubiegłym roku tu użyłam trzynitkowego Kokonka o składzie 50% bawełny i 50% akrylu o długości 1500 metrów i szydełka nr. 3.0. Gotowa chusta ma wymiary 180cm x 90cm. Ciekawi mnie co robicie z zawieszkami dołączonymi do nici? (może to obciach ale ja przyszłam ją na rogu chusty).
       Trzymajcie się cieplutko i chrońcie przed chłodem.




Kokonek z którego powstała chusta. 

Ula Smagula pozdrawia Czytelników